We wrześniu 2026 r. ukazały się trzy interesujące publikacje dotyczące resuscytacji i opieki nad pacjentem po nagłym zatrzymaniu krążenia. Badania dotyczą różnych etapów postępowania: poszukiwania odwracalnych przyczyn podczas RKO, oceny odpowiedzi narządowej po ROSC oraz prognozowania wyniku neurologicznego.
Pierwsza praca pokazuje, że profil klinicznie rozpoznawanych przyczyn odwracalnych może różnić się pomiędzy zatrzymaniem krążenia występującym już w SOR a OHCA. Druga sprawdza, czy prosty wskaźnik FIB-4 może pomagać w ocenie rokowania po pozaszpitalnym NZK. Trzecia wykorzystuje proteomikę do poszukiwania nowych biomarkerów uszkodzenia mózgu i wskazuje na annexin A10 – ANXA10 jako potencjalnie interesujący marker.
1. Odwracalne przyczyny NZK – czy w SOR są inne niż w OHCA?
Jedną z podstaw zaawansowanej resuscytacji jest aktywne poszukiwanie potencjalnie odwracalnych przyczyn zatrzymania krążenia. W praktyce europejskiej wykorzystuje się przede wszystkim schemat 4H/4T, natomiast autorzy nowego badania opublikowanego w Resuscitation Plus zastosowali amerykański schemat 5H/5T.
Wongtanasarasin i wsp. postawili pytanie, czy częstość poszczególnych odwracalnych przyczyn jest podobna u osób, u których zatrzymanie krążenia następuje już w oddziale ratunkowym, oraz u pacjentów z OHCA przywożonych do szpitala podczas trwającej resuscytacji.
Badanie miało charakter retrospektywny i objęło pacjentów leczonych w szpitalu uniwersyteckim w północnej Tajlandii w latach 2018–2024. Łącznie przeanalizowano 910 dorosłych pacjentów poddawanych RKO. W tej grupie:
- 275 pacjentów – 30,2% – miało EDCA, czyli zatrzymanie krążenia występujące już w oddziale ratunkowym,
- 635 pacjentów – 69,8% – miało OHCA i zostało przywiezionych do oddziału podczas trwającej RKO, bez wcześniejszego ROSC.
Hipoksja pozostaje najczęstszym problemem
Najczęściej rozpoznawaną potencjalnie odwracalną przyczyną była hipoksja. Stwierdzano ją jednak rzadziej w EDCA niż w OHCA:
EDCA: 46,6%
OHCA: 57,2%
Po uwzględnieniu czynników zakłócających skorygowany iloraz szans wyniósł:
aOR = 0,61; 95% CI 0,45–0,83.
Oznacza to, że hipoksja była klinicznie rozpoznawana wyraźnie częściej u pacjentów z pozaszpitalnym zatrzymaniem krążenia.
Możliwe wyjaśnienie jest dość intuicyjne. Pacjent znajdujący się już w SOR może być monitorowany, otrzymywać tlenoterapię, wentylację lub mieć wcześniej zabezpieczone drogi oddechowe. W OHCA pogorszenie oddychania może natomiast pozostawać nierozpoznane przez dłuższy czas.
Nie jest to jednak dowód, że hipoksja „powoduje” określony odsetek zatrzymań krążenia. Autorzy wyraźnie zaznaczają, że analizowano przyczyny rozpoznane lub podejrzewane podczas resuscytacji, a nie zawsze ostateczne rozpoznanie etiologiczne.
Hipowolemia znacznie częstsza w EDCA
Odwrotna zależność wystąpiła w przypadku hipowolemii.
Rozpoznawano ją u:
33,1% pacjentów z EDCA
wobec
23,2% pacjentów z OHCA.
Po korekcie:
aOR = 1,80; 95% CI 1,22–2,65.
Może mieć to znaczenie praktyczne dla SOR. Pacjenci zatrzymujący się już po przyjęciu do oddziału mogą być leczeni z powodu krwotoku, ciężkiego urazu, odwodnienia, wstrząsu lub innych stanów prowadzących do krytycznego zmniejszenia objętości krwi krążącej.
Jednocześnie autorzy wskazują na możliwość efektu selekcji. Pacjenci z bardzo ciężkim urazowym lub krwotocznym OHCA mogą mieć zakończoną resuscytację jeszcze w warunkach przedszpitalnych i tym samym w ogóle nie trafić do analizowanej grupy OHCA.
Tamponada serca – mało przypadków, ale duża różnica
Szczególnie interesująca była tamponada serca.
Rozpoznawano ją u:
2,9% pacjentów z EDCA
i jedynie
0,6% pacjentów z OHCA.
Skorygowany iloraz szans wyniósł aż:
aOR = 5,14; 95% CI 1,52–17,40.
Nie oznacza to jednak, że tamponada jest pięciokrotnie częstszą rzeczywistą przyczyną NZK w SOR. Liczba przypadków była niewielka, a przedział ufności szeroki.
Dodatkowo w SOR częściej dostępne jest POCUS – point-of-care ultrasonography, co może zwiększać prawdopodobieństwo rozpoznania płynu w worku osierdziowym i tamponady podczas trwającego RKO. Różnica może więc wynikać zarówno z odmiennej populacji pacjentów, jak i z lepszych możliwości diagnostycznych.
Kwasica także występowała bardzo często
Ciężką kwasicę rozpoznawano u:
- 41,5% pacjentów z EDCA,
- 48,4% pacjentów z OHCA.
W przeciwieństwie do hipoksji, hipowolemii i tamponady nie wykazano jednak istotnej skorygowanej różnicy pomiędzy grupami. Podobnie nie stwierdzono istotnych różnic dotyczących m.in. zaburzeń potasu, zawału, zatorowości płucnej, odmy prężnej, hipotermii i zatruć.
Co z tego wynika dla praktyki?
Badanie nie daje podstaw do zmiany algorytmu 4H/4T ani do pomijania którejkolwiek potencjalnie odwracalnej przyczyny.
Pokazuje natomiast coś istotnego dla sposobu myślenia podczas resuscytacji: prawdopodobieństwo poszczególnych problemów zależy od kontekstu klinicznego.
U chorego zatrzymującego się w SOR szczególnej uwagi mogą wymagać m.in. hipowolemia i mechaniczne przyczyny możliwe do wykrycia w POCUS. W OHCA nadal bardzo ważnym problemem pozostaje hipoksja.
Autorzy podkreślają, że jest to badanie jednoośrodkowe i nie można automatycznie przenosić przedstawionych proporcji na europejski czy polski system ratownictwa.
Jeśli interesuje Ciebie tematyka resuscytacji, więcej dowiesz się z kursu – Podsumowanie wytycznych resuscytacji kurs internetowy
2. FIB-4 po OHCA – czy prosty wskaźnik może przewidywać zgon?
Druga publikacja dotyczy okresu już po uzyskaniu ROSC.
Zora i Sert zbadali zachowanie wskaźnika FIB-4 – Fibrosis-4 index u pacjentów po pozaszpitalnym zatrzymaniu krążenia.
FIB-4 został pierwotnie opracowany jako wskaźnik wykorzystywany w ocenie włóknienia wątroby. Uwzględnia:
wiek pacjenta, AST, ALT oraz liczbę płytek krwi.
Autorzy zwrócili uwagę, że te same parametry mogą gwałtownie zmieniać się po zatrzymaniu krążenia w związku z niedokrwieniem, reperfuzją i ogólnoustrojową odpowiedzią organizmu. Postanowiono więc sprawdzić, czy FIB-4 może pełnić funkcję prostego markera ciężkości zespołu poresuscytacyjnego.
188 pacjentów po trwałym ROSC
Retrospektywne badanie jednoośrodkowe objęło 188 dorosłych pacjentów, którzy po OHCA uzyskali trwały ROSC i zostali przyjęci na oddział intensywnej terapii w okresie od maja 2023 do maja 2026 r.
Dane dotyczące przeżycia 28-dniowego były dostępne dla 182 osób.
Do 28. dnia zmarło: 82 pacjentów – 45,1%.
FIB-4 oceniano przy przyjęciu oraz ponownie około 72 godzin później. Pełny drugi pomiar był dostępny u 122 chorych.
FIB-4 spadał w ciągu pierwszych trzech dób
Mediana FIB-4 wynosiła: przy przyjęciu – 5,21
oraz około 72 godziny później – 3,16.
Zmiana była statystycznie istotna: p < 0,001.
Pokazuje to, że FIB-4 rzeczywiście reaguje na ostrą fazę po zatrzymaniu krążenia. Najprawdopodobniej nie odzwierciedla w tym przypadku przewlekłego włóknienia wątroby, lecz przejściowe zmiany związane z niedokrwieniem, uszkodzeniem komórek wątrobowych, zaburzeniami hemodynamicznymi i odpowiedzią ogólnoustrojową.
Pacjenci, którzy zmarli, mieli wyższy FIB-4
Przy przyjęciu wartości były wyższe w grupie pacjentów, którzy zmarli w ciągu 28 dni:
zgon: mediana 6,84
przeżycie: mediana 4,14
p = 0,019.
Na pierwszy rzut oka mogłoby więc wyglądać, że FIB-4 jest prostym markerem złego rokowania.
Analiza wieloczynnikowa istotnie jednak zmieniła obraz.
W analizie nieskorygowanej każde podwojenie FIB-4 zwiększało szanse zgonu:
OR = 1,26; 95% CI 1,02–1,55; p = 0,029.
Po uwzględnieniu najważniejszych czynników rokowniczych związanych z OHCA wynik nie był już istotny:
aOR = 1,16; 95% CI 0,91–1,46; p = 0,227.
Praktycznie żadnej poprawy modelu prognostycznego
Jeszcze bardziej wymowny był wynik analizy ROC.
Model kliniczny bez FIB-4 osiągał:
AUC = 0,647.
Po dodaniu FIB-4:
AUC = 0,648.
Poprawa wyniosła zaledwie:
0,001.
Z punktu widzenia praktycznego jest to różnica pomijalna.
Powtórny FIB-4 również nie rozwiązał problemu. W analizie pacjentów ocenianych około 72. godziny AUC dla przewidywania późniejszego zgonu wynosiło jedynie 0,585. Dodanie drugiego pomiaru do pierwszego zwiększyło AUC z 0,575 do 0,581, a różnica nie była statystycznie przekonująca.
Najważniejszy wniosek
FIB-4 może odzwierciedlać ostre uszkodzenie narządowe po NZK, ale na podstawie tego badania nie powinien być stosowany jako samodzielny marker prognostyczny.
To dobry przykład różnicy pomiędzy: markerem związanym z ciężkością stanu
a
markerem, który rzeczywiście dodaje nową wartość do prognozowania.
FIB-4 spełnił przede wszystkim pierwsze z tych kryteriów.
Sami autorzy zalecają traktowanie go obecnie jako markera badawczego odpowiedzi wątrobowej i ogólnoustrojowej po zatrzymaniu krążenia, a nie jako kliniczne narzędzie do podejmowania decyzji.
3. Annexin A10 – nowy biomarker neurologiczny po zatrzymaniu krążenia?
Trzecie badanie jest metodologicznie najbardziej nowatorskie. Zamiast sprawdzać znany parametr laboratoryjny, autorzy zastosowali wysokoprzepustową proteomikę, aby poszukiwać nowych białek związanych z wynikiem neurologicznym po zatrzymaniu krążenia.
Jednym z najbardziej obiecujących kandydatów okazała się annexin A10 – ANXA10.
Badanie miało dwa etapy
W pierwszej fazie – discovery – analizowano próbki od 50 osób. Wśród nich było 34 pacjentów po resuscytacji, a także pacjenci z ostrym udarem niedokrwiennym i zdrowi uczestnicy.
Zastosowano platformę proteomiczną Olink oraz metody selekcji cech wykorzystujące m.in. uczenie maszynowe.
Następnie wytypowane białka oceniono metodą ELISA w niezależnej grupie walidacyjnej obejmującej 120 osób, w tym 70 pacjentów po zatrzymaniu krążenia.
Wynik neurologiczny oceniano przy wypisie ze szpitala za pomocą skali CPC – Cerebral Performance Category.
Za niekorzystny wynik uznano:
CPC 3–5.
ANXA10 była znacznie wyższa przy złym wyniku neurologicznym
W kohorcie walidacyjnej znajdowało się:
- 7 pacjentów z dobrym wynikiem neurologicznym,
- 63 pacjentów ze złym wynikiem neurologicznym.
Mediana stężenia ANXA10 wynosiła:
zły wynik neurologiczny – 417,73 pg/ml
dobry wynik neurologiczny – 140,66 pg/ml
Różnica była istotna: p = 0,002.
Stężenie ANXA10 dodatnio korelowało również z kategorią CPC: r = 0,417; p < 0,001.
Wyższe wartości ANXA10 wiązały się więc z gorszym stanem neurologicznym.
AUC 0,838 – wynik interesujący, ale wymagający ostrożności
Dla przewidywania złego wyniku neurologicznego ANXA10 osiągnęła: AUC = 0,838 przy 95% CI: 0,588–1,000.
Na pierwszy rzut oka to bardzo dobry wynik. Szeroki przedział ufności pokazuje jednak ogromną niepewność oszacowania.
Przy zaledwie 7 pacjentach z dobrym wynikiem neurologicznym pojedyncze przypadki mogą silnie wpływać na parametry krzywej ROC.
Autorzy porównali ANXA10 również z panelem trzech dobrze znanych biomarkerów:
NSE + NfL + Tau.
Panel osiągnął:
AUC = 0,839
wobec
AUC = 0,838 dla samej ANXA10.
Różnica nie była istotna statystycznie.
Panel pięciu białek osiągnął jeszcze nieco wyższe:
AUC = 0,860, ale również tutaj nie stwierdzono istotnej statystycznie przewagi nad ANXA10.
Czy ANXA10 może zastąpić NSE lub NfL?
Na tym etapie zdecydowanie nie.
Badanie należy traktować jako etap odkrywania biomarkera, a nie jego klinicznej walidacji.
Autorzy sami nazywają ANXA10 exploratory candidate biomarker. Do uznania jej za klinicznie użyteczne narzędzie potrzebne byłyby znacznie większe, prospektywne i wieloośrodkowe badania, a przede wszystkim sprawdzenie, czy ANXA10 wnosi dodatkową wartość ponad:
- badanie neurologiczne,
- EEG,
- obrazowanie,
- NSE i inne biomarkery,
- dane dotyczące przebiegu NZK i RKO.
Obecna analiza nie daje podstaw do wykorzystywania stężenia ANXA10 jako pojedynczego kryterium neuroprognostycznego.
Co łączy te trzy badania?
Mimo że dotyczą różnych etapów leczenia, dobrze pokazują zmieniający się sposób prowadzenia badań nad nagłym zatrzymaniem krążenia.
Pierwsza praca dotyczy tego, co dzieje się w trakcie RKO – szybkiego rozpoznawania przyczyn odwracalnych. Druga koncentruje się na pierwszych dobach po ROSC i próbuje wykorzystać rutynowe badania laboratoryjne do lepszego opisu zespołu poresuscytacyjnego. Trzecia idzie jeszcze dalej i wykorzystuje proteomikę oraz metody uczenia maszynowego do poszukiwania nowych biomarkerów uszkodzenia neurologicznego.
Największe znaczenie praktyczne ma dziś badanie dotyczące przyczyn odwracalnych
Spośród trzech publikacji właśnie praca Wongtanasarasin i wsp. ma najbardziej bezpośrednie przełożenie na działania zespołu resuscytacyjnego.
Nie zmienia ona schematu 4H/4T, ale przypomina, że schemat jest listą kontrolną, a nie informacją o jednakowym prawdopodobieństwie każdej przyczyny.
Kontekst pacjenta ma znaczenie.
W analizowanym materiale:
OHCA → częściej rozpoznawana hipoksja
natomiast
EDCA → częściej hipowolemia oraz tamponada serca.
Dla personelu SOR podkreśla to wartość równoległego:
badania klinicznego + POCUS + gazometrii + oceny krwawienia + szybkiej analizy dostępnych danych laboratoryjnych.
FIB-4 pokazuje też ważną lekcję o biomarkerach
Druga publikacja ma szczególną wartość metodologiczną. Jeśli interesujesz się prowadzeniem badań naukowych, zerknij na stronę Kurs metodologia badań i statystyka
Wyższy FIB-4 był związany ze zgonem w prostej analizie, ale po uwzględnieniu innych czynników jego niezależne znaczenie praktycznie zanikło.
To bardzo istotne przy interpretowaniu badań prognostycznych po NZK.
Samo wykazanie: „marker jest wyższy u pacjentów, którzy zmarli” nie wystarcza.
Należy jeszcze odpowiedzieć na pytanie: czy marker daje klinicyście informacje, których nie posiadał już wcześniej?
W przypadku FIB-4 odpowiedź z tego badania brzmi: praktycznie nie.
ANXA10 jest ciekawsza, ale na znacznie wcześniejszym etapie badań
ANXA10 osiągnęła bardzo interesujące AUC, ale niewielka i silnie niezrównoważona grupa walidacyjna uniemożliwia obecnie wyciąganie daleko idących wniosków.
7 pacjentów z dobrym wynikiem neurologicznym wobec 63 ze złym to zdecydowanie zbyt mało, aby na podstawie jednego badania tworzyć nowy standard neuroprognostyki.
Jeśli jednak wyniki zostaną powtórzone w dużych kohortach, ANXA10 może stać się ciekawym elementem przyszłych multimodalnych modeli prognostycznych.
Co z tych badań wynika dla ratownika medycznego i personelu SOR?
Najbardziej praktyczny przekaz można sprowadzić do kilku punktów:
- podczas RKO aktywnie szukaj przyczyn odwracalnych, ale uwzględniaj kontekst kliniczny i miejsce wystąpienia NZK;
- 4H/4T jest narzędziem porządkującym proces decyzyjny, a nie rankingiem częstości przyczyn;
- POCUS może mieć szczególne znaczenie w rozpoznawaniu mechanicznych przyczyn NZK, np. tamponady;
- po ROSC pojedynczy wynik laboratoryjny nie powinien być utożsamiany z wiarygodną prognozą;
- neuroprognostyka po NZK pozostaje procesem multimodalnym, a nowe biomarkery wymagają bardzo dokładnej walidacji.
Żadne z trzech badań nie uzasadnia obecnie istotnej zmiany algorytmów resuscytacyjnych. Każde jednak dostarcza informacji pozwalających lepiej zrozumieć proces prowadzący od rozpoznania NZK, przez leczenie przyczyn odwracalnych, aż po ocenę stanu pacjenta po odzyskaniu krążenia.
Źródła
Wongtanasarasin W., Wittayachamnankul B., Kotruchin P., Chinvanichai C., Dejvajara D., Siritikul N., Yodsao Y., Kuntorn N., Phinyo P.
Distribution of clinically identified reversible causes in emergency department and out-of-hospital cardiac arrest: a retrospective cohort study.
Resuscitation Plus. 2026;31:101455.
DOI: 10.1016/j.resplu.2026.101455.
Zora M.E., Sert Ö.
Early serial changes in FIB-4 after out-of-hospital cardiac arrest and short-term clinical outcomes: a retrospective cohort study.
BMC Emergency Medicine. 2026. Published 7 September 2026.
DOI: 10.1186/s12873-026-01764-9.
Duziyelebai D., Wang X., Han Y., Dong S., Xia H., Huang D., Mao T., Zhou Y., Lv Y., Li S., Zhao J., Chen H., Li X., Zhuang Y.
Identification of annexin A10 as a candidate serum biomarker associated with neurological outcome after cardiac arrest.
European Journal of Medical Research. 2026. Published 7 September 2026.
DOI: 10.1186/s40001-026-05130-0.
Frazy kluczowe:
nagłe zatrzymanie krążenia, NZK, RKO, resuscytacja, OHCA, EDCA, 4H 4T, przyczyny odwracalne NZK, ROSC, FIB-4, ANXA10, neuroprognostyka, biomarkery po zatrzymaniu krążenia, ratownictwo medyczne, medycyna ratunkowa.
