Czy wysoki wynik QCPR naprawdę oznacza prawidłową resuscytację?

Jeśli poszukujesz interaktywnego kursu o pierwszej pomocy, przejdź tutaj.

Nowoczesne fantomy szkoleniowe coraz częściej nie tylko mierzą głębokość i częstość uciskania klatki piersiowej, ale również wyświetlają jeden zbiorczy wynik jakości RKO – np. QCPR score. Dla uczestnika szkolenia jest to bardzo atrakcyjne rozwiązanie. Po zakończeniu ćwiczenia otrzymuje prostą informację: 82%, 91%, 97%…

Im wyższy wynik, tym lepsza resuscytacja? Najnowsze badanie opublikowane w Journal of Medical Systems pokazuje, że sprawa może być bardziej skomplikowana. Autorzy pracy: Metličar Š., Lauridsen K.G., Štiglic G., Fijačko N.

„Association of Chest Compression Depth, Rate, and Spring Resistance with ‘Quality CardioPulmonary Resuscitation’ (QCPR) Scores in a Manikin Model”

sprawdzili, jak na końcowy wynik QCPR wpływają głębokość uciskania, częstość ucisków oraz opór klatki piersiowej fantomu. Publikacja ukazała się 5 października 2026 r. w Journal of Medical Systems, tom 50, artykuł 142. DOI: 10.1007/s10916-026-02469-z.

Dlaczego to badanie jest ważne?

Systemy informacji zwrotnej podczas RKO mają ogromną wartość edukacyjną. Pozwalają uczestnikowi natychmiast zobaczyć, czy:

  • uciska odpowiednio głęboko,
  • zachowuje prawidłową częstość,
  • pozwala na pełną relaksację klatki piersiowej,
  • utrzymuje właściwe położenie rąk,
  • ogranicza przerwy w uciskaniu.

Badania szkoleniowe pokazywały już wcześniej, że zastosowanie systemów feedback może poprawiać wykonanie RKO. W jednym z badań QCPR Classroom zwiększał m.in. odsetek ucisków wykonywanych na odpowiednią głębokość oraz poprawiał pełną relaksację klatki piersiowej.

Problem zaczyna się jednak wtedy, kiedy kilka różnych parametrów zostaje połączonych w jeden końcowy procentowy wynik.

Powstaje pytanie:

czy 90% QCPR oznacza, że 90% resuscytacji wykonano zgodnie z wytycznymi?

Badanie Metličara i wsp. wskazuje, że niekoniecznie.

Co właściwie ocenia QCPR?

QCPR – Quality Cardiopulmonary Resuscitation – jest systemem informacji zwrotnej stosowanym w fantomach szkoleniowych. Urządzenie mierzy określone cechy wykonywanych ucisków i na ich podstawie generuje zbiorczą ocenę. Taki wynik ma istotne zalety edukacyjne:

jest prosty, natychmiastowy i łatwy do porównania.

Instruktor może np. powiedzieć:

pierwszy scenariusz – 68%, drugi – 82%, trzeci – 94%.

Uczestnik widzi postęp. Problem polega na tym, że wynik końcowy jest rezultatem algorytmu punktowego, a nie bezpośrednim odpowiednikiem jednego fizjologicznego parametru. Autorzy postanowili więc sprawdzić, jak poszczególne kombinacje parametrów wpływają na uzyskiwany wynik punktowy.

Jak przeprowadzono badanie?

Badanie miało charakter symulacyjny. Nie analizowano rzeczywistych pacjentów z zatrzymaniem krążenia, lecz wykorzystano model fantomowy.

Autorzy systematycznie zmieniali:

  • głębokość uciskania klatki piersiowej,
  • częstość ucisków,
  • opór sprężyny odpowiadający różnej sztywności klatki piersiowej.

Następnie oceniali, jaki wynik QCPR generowany jest dla różnych kombinacji tych parametrów. To ważne, ponieważ w rzeczywistej resuscytacji ratownik nie uciska każdej klatki piersiowej w identycznych warunkach.

Pacjenci różnią się:

  • budową ciała,
  • wiekiem,
  • podatnością klatki piersiowej,
  • masą ciała,
  • sztywnością struktur klatki piersiowej.

W praktyce oznacza to, że wykonanie ucisku na głębokość 5–6 cm może wymagać zupełnie innej siły u dwóch różnych pacjentów.

Najważniejszy wynik: wysoki score nie zawsze oznacza zgodność z wytycznymi

To najważniejszy wniosek publikacji. Autorzy wykazali, że niektóre kombinacje częstości, głębokości i oporu klatki piersiowej mogą prowadzić do stosunkowo wysokiego wyniku QCPR mimo tego, że wykonywane uciski wychodzą poza zakres uznawany za prawidłowy.

Oznacza to, że: wysoki QCPR score ≠ automatycznie idealna RKO.

Algorytm końcowego wyniku może częściowo kompensować jeden parametr innym. Przykładowo uczestnik może uzyskać bardzo dobry wynik w jednym elemencie, podczas gdy inny parametr będzie mniej prawidłowy, a końcowy wynik nadal pozostanie relatywnie wysoki. Dlatego interpretowanie wyłącznie jednej wartości procentowej może być mylące.

Dlaczego jest to problem edukacyjny?

Wyobraźmy sobie uczestnika kursu, który kończy ćwiczenie z wynikiem: 94% QCPR.

Naturalna reakcja brzmi: „Resuscytacja wykonana bardzo dobrze.”

Ale jeżeli spojrzymy głębiej, może się okazać, że:

  • częstość wynosiła np. ponad zakres docelowy,
  • część ucisków była zbyt płytka albo zbyt głęboka,
  • relaksacja klatki nie zawsze była pełna,
  • albo wynik końcowy został „uratowany” przez bardzo dobre wykonanie innych elementów.

W takim przypadku końcowe 94% może stworzyć fałszywe poczucie perfekcyjnego wykonania RKO. Z punktu widzenia szkolenia jest to bardzo istotne. Celem nie jest bowiem uzyskanie wysokiego numeru na ekranie. Celem jest nauczenie zachowania, które będzie najbardziej prawdopodobne do prawidłowego wykonania podczas rzeczywistego zatrzymania krążenia.

Dlaczego nie należy oceniać uczestnika wyłącznie jednym wynikiem?

Najbardziej praktyczny wniosek badania brzmi:

instruktor powinien analizować poszczególne składowe RKO oddzielnie.

Zamiast:

QCPR = 92% – zaliczone.

znacznie bardziej wartościowe jest:

głębokość – prawidłowa w 78% ucisków,
częstość – prawidłowa w 94%,
pełna relaksacja – 87%,
przerwy – minimalne,
położenie dłoni – prawidłowe.

Taka informacja wskazuje uczestnikowi dokładnie, co wymaga poprawy. Daje też instruktorowi możliwość oceny, czy błąd jest klinicznie istotny.

Jakie parametry RKO powinny być oceniane osobno?

W szkoleniu warto analizować co najmniej kilka elementów.

1. Głębokość uciskania

U dorosłych standardowym celem pozostaje uzyskanie odpowiedniej głębokości ucisku klatki piersiowej, przy jednoczesnym unikaniu nadmiernie głębokich uciśnięć. Nie wystarczy więc średnia głębokość. Uczestnik może mieć średnią prawidłową, ale wykonywać naprzemiennie:

bardzo płytkie + bardzo głębokie uciski.

Średnia może wyglądać dobrze, podczas gdy jakość pojedynczych ucisków będzie słaba.

2. Częstość uciskania

Również częstość należy analizować jako osobny parametr. Aktualne standardy szkoleniowe dla dorosłych nadal koncentrują się na zakresie około:

100–120 ucisków/min.

Zbyt wolne uciskanie ogranicza liczbę generowanych perfuzji. Zbyt szybkie może pogarszać głębokość i pełną relaksację klatki piersiowej. Dlatego końcowa punktacja nie powinna ukrywać odchylenia częstości od zakresu docelowego.

3. Pełna relaksacja klatki piersiowej

Po każdym ucisku klatka piersiowa powinna mieć możliwość pełnego powrotu. Pozostawienie części nacisku pomiędzy uciskami może ograniczać powrót żylny. Warto więc analizować ten parametr niezależnie od głębokości i częstości. Badania z wykorzystaniem systemów informacji zwrotnej pokazują, że feedback może znacząco poprawić właśnie ten element RKO.

4. Frakcja uciskania klatki piersiowej

Kolejnym bardzo ważnym elementem są przerwy.

Można uciskać:

  • idealnie głęboko,
  • idealnie szybko,

ale jeżeli uciski są często przerywane, całkowita jakość RKO nadal będzie niewystarczająca. Dlatego warto oceniać chest compression fraction – CCF, czyli odsetek czasu resuscytacji, podczas którego rzeczywiście wykonywane są uciski.

5. Położenie dłoni

Prawidłowe umieszczenie rąk nadal jest istotnym elementem technicznym. Wynik zbiorczy może nie zawsze w sposób intuicyjny pokazać uczestnikowi, że położenie dłoni wymaga korekty. Dlatego instruktor powinien również obserwować wykonanie techniki, a nie jedynie ekran urządzenia.

Opór klatki piersiowej – aspekt często pomijany

Bardzo ciekawym elementem nowej publikacji jest analiza wpływu oporu sprężyny fantomu. Fantomy szkoleniowe mają określoną charakterystykę mechaniczną.

Tymczasem rzeczywisty pacjent może mieć klatkę piersiową:

  • bardziej podatną,
  • sztywniejszą,
  • szeroką,
  • głęboką,
  • zmienioną przez wiek czy budowę ciała.

Badanie pokazuje, że charakterystyka mechaniczna fantomu może wpływać na relację między wykonywanym uciskiem a uzyskiwanym wynikiem QCPR. To rodzi kolejne pytanie:

czy osoba, która doskonale nauczyła się uzyskiwać wysoki wynik na jednym fantomie, równie dobrze wykona RKO na innym fantomie albo rzeczywistym pacjencie?

Nie musi tak być.

Fantom uczy techniki – ale nie odwzorowuje idealnie pacjenta

To szczególnie ważne dla ratowników medycznych.

W rzeczywistym NZK ratownik spotka:

  • bardzo szczupłą osobę starszą,
  • młodego muskularnego pacjenta,
  • osobę z otyłością,
  • pacjenta z deformacją klatki piersiowej,
  • osobę po wcześniejszej sternotomii,
  • pacjenta z bardzo sztywną klatką.

Mechaniczne warunki uciskania będą różne.

Dlatego szkolenie powinno budować nie tylko umiejętność „trafiania w zielony zakres na ekranie”, ale również rozumienie celu fizjologicznego wykonywanych czynności.

Feedback nadal jest bardzo wartościowy

Nowe badanie nie oznacza, że systemy QCPR są złe lub nieprzydatne. To byłby błędny wniosek. Jest wręcz przeciwnie – wiele badań pokazuje, że informacje zwrotne mogą poprawiać jakość nauki RKO. Przykładowo w randomizowanym badaniu z udziałem studentów medycyny zastosowanie urządzeń feedback zwiększało odsetek ucisków wykonywanych na prawidłową głębokość. W jednym z analizowanych systemów osiągnięto około 82,6% prawidłowej głębokości wobec 71,5% w grupie bez analogicznego wsparcia, a różnica była istotna statystycznie. W innym badaniu QCPR Classroom poprawił odsetek ucisków wykonywanych z odpowiednią głębokością o 39 punktów procentowych, podczas gdy w grupie kontrolnej poprawa wynosiła około 20 punktów procentowych.

Wniosek powinien więc brzmieć:

feedback jest bardzo użyteczny, ale wynik zbiorczy powinien być interpretowany razem z poszczególnymi parametrami.

Co zmienić podczas kursów RKO?

Publikacja daje kilka bardzo praktycznych wskazówek dla instruktorów.

Nie zaliczaj wyłącznie na podstawie QCPR score

Próg:

„minimum 80% i zaliczone”

może być zbyt prosty.

Lepszym rozwiązaniem jest określenie również minimalnych wymagań dla poszczególnych składowych.

Przykładowo:

wynik końcowy ≥80%

PLUS

odpowiednia głębokość ≥80% ucisków

PLUS

odpowiednia częstość ≥80%

PLUS

pełna relaksacja ≥80–90%

PLUS

ograniczenie przerw.

To tylko przykład modelu szkoleniowego – konkretne progi powinny wynikać z programu kursu i stosowanego systemu.

Nie ucz „gry z fantomem”

To jeden z najważniejszych problemów współczesnych szkoleń symulacyjnych.

Uczestnik bardzo szybko odkrywa, jak zdobyć punkty.

Jeżeli widzi na ekranie:

  • zielony pasek,
  • procent,
  • ranking,
  • punkty,

zaczyna optymalizować zachowanie pod algorytm.

Może nauczyć się:

jak zdobyć 95% na QCPR, a niekoniecznie:

jak prowadzić wysokiej jakości RKO u człowieka.

Dlatego instruktor powinien wyjaśnić uczestnikom, że urządzenie jest narzędziem pomiarowym, a nie arbitrem klinicznej jakości resuscytacji.

Wynik średni może ukrywać błędy

Kolejny problem dotyczy wartości średnich.

Załóżmy, że podczas jednej minuty uczestnik uciska:

  • przez 30 sekund z częstością 90/min,
  • przez 30 sekund z częstością 130/min.

Średnia może wynieść:

110/min.

Czy oznacza to idealną częstość?

Nie.

Analogiczny problem występuje z głębokością.

Dlatego podczas szkolenia lepszym parametrem niż sama średnia może być:

procent ucisków mieszczących się w zadanym zakresie.

To znacznie lepiej pokazuje stabilność wykonania.

Znaczenie dla ratowników medycznych

Dla ratownika medycznego wynik tej publikacji ma znaczenie na dwóch poziomach.

Podczas szkolenia

Nie należy traktować wysokiego wyniku fantomu jako automatycznego potwierdzenia perfekcyjnej techniki.

Jeżeli urządzenie pokazuje:

QCPR 95%

warto sprawdzić:

  • głębokość,
  • częstość,
  • recoil,
  • przerwy,
  • położenie dłoni.

Podczas rzeczywistej resuscytacji

Jeżeli defibrylator lub inne urządzenie zapewnia real-time CPR feedback, należy wykorzystywać te informacje do poprawy poszczególnych elementów RKO. Jednocześnie nie można pozwolić, aby obserwowanie ekranu zastąpiło ocenę całej sytuacji klinicznej. Celem nie jest uzyskanie „zielonego wskaźnika”. Celem jest możliwie najlepsza perfuzja podczas zatrzymania krążenia.

Znaczenie dla egzaminów i certyfikacji

Nowa publikacja ma również znaczenie dla sposobu prowadzenia egzaminów praktycznych.

Jeżeli zaliczenie zależy wyłącznie od automatycznie wygenerowanego QCPR score, może dojść do sytuacji, w której:

  • osoba z istotnym błędem w jednym parametrze zda egzamin,
  • a osoba z minimalnie niższym wynikiem zbiorczym, ale bardziej równomierną techniką – nie.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest połączenie:

automatycznych pomiarów + minimalnych progów dla kluczowych parametrów + oceny instruktora.

Automatyzacja powinna wspierać egzaminatora, a nie całkowicie go zastępować.

Ograniczenia badania

Publikacja ma również istotne ograniczenia.

Najważniejsze:

Badanie fantomowe

Nie analizowano rzeczywistych pacjentów.

Nie można więc stwierdzić, że określona wartość QCPR bezpośrednio przekłada się na:

  • ROSC,
  • przeżycie,
  • stan neurologiczny.

Badanie dotyczy zachowania systemu punktowego, a nie wyników klinicznych.

Symulowane właściwości klatki piersiowej

Sprężyny pozwalają zmieniać opór, ale nawet zaawansowany fantom nie odwzorowuje w pełni biomechaniki ludzkiej klatki piersiowej.

Wyniki dotyczą konkretnego systemu

Nie należy automatycznie przenosić tych obserwacji na wszystkie urządzenia CPR feedback dostępne na rynku.

Różni producenci mogą stosować inne algorytmy punktowania.

Najważniejszy wniosek

Nowoczesne systemy QCPR są bardzo wartościowym narzędziem szkoleniowym.

Pozwalają obiektywizować naukę, dają natychmiastową informację zwrotną i mogą poprawiać technikę RKO.

Ale nowa publikacja Metličara i wsp. przypomina o bardzo ważnym ograniczeniu:

wysoki końcowy QCPR score nie jest tym samym co stuprocentowa zgodność wszystkich elementów RKO z wytycznymi.

Dlatego podczas szkolenia zamiast pytać:

„Ile procent uzyskałeś?”

lepiej zapytać:

„Jak wyglądała głębokość? Jak częstość? Ile było pełnych relaksacji? Jak długie były przerwy?”

Najlepszy system szkoleniowy powinien więc łączyć:

wynik zbiorczy + analizę poszczególnych parametrów + ocenę instruktora + różnorodne scenariusze i charakterystyki fantomów.

Fantom ma pomagać nauczyć się dobrze resuscytować pacjenta.

Nie powinien uczyć jedynie tego, jak zdobyć wysoki wynik na fantomie.

Źródła

  1. Metličar Š., Lauridsen K.G., Štiglic G., Fijačko N. Association of Chest Compression Depth, Rate, and Spring Resistance with “Quality CardioPulmonary Resuscitation” (QCPR) Scores in a Manikin Model. Journal of Medical Systems. 2026;50(1):142. DOI: 10.1007/s10916-026-02469-z.
  2. Badanie dotyczące zastosowania urządzenia informacji zwrotnej w nauce RKO studentów medycyny: zastosowanie feedback poprawiało m.in. odsetek ucisków wykonywanych na odpowiednią głębokość i częstość.
  3. Effect of real-time visual feedback device ‘Quality Cardiopulmonary Resuscitation (QCPR) Classroom’ with a metronome sound on layperson CPR training in Japan: a cluster randomized control trial. Badanie wykazało poprawę prawidłowej głębokości ucisków oraz pełnej relaksacji po zastosowaniu QCPR Classroom.
  4. Współczesne rekomendacje dotyczące jakości RKO nadal podkreślają znaczenie odpowiedniej częstości ucisków, ich głębokości, pełnej relaksacji i minimalizowania przerw.